Totalna Biologia postrzega depresję jako reakcję przetrwania organizmu, stan biologiczny uruchamiany, gdy nie możemy podjąć ani walki ani ucieczki. Jest to mechanizm ochronny, który ma uchronić nas przed najgorszym, choć pozornie prowadzi do wyłączonego stanu emocjonalnego.
Nieoczywiste objawy depresji
O depresji zazwyczaj mówi się w kontekście smutku, poczucia beznadziei czy utraty zainteresowań. Jednak z perspektywy Totalnej Biologii, jej objawy mogą być znacznie bardziej złożone i nieoczywiste. Oprócz klasycznych symptomów mogą pojawić się:
- bóle głowy,
- zaburzenia snu – trudności z zasypianiem związane ze stresem, budzenie się w środku nocy jako efekt fizycznego zaburzenia, czy najbardziej charakterystyczne dla depresji, budzenie się zawsze o tej samej porze nad ranem,
- zmiany apetytu,
- problemy z koncentracją i pamięcią,
- objawy somatyczne: bóle brzucha, kołatanie serca, uczucie duszności, napięcie mięśniowe, skurcze i drgania mięśni, pocenie się, suchość w ustach, szybki puls, nadmierna wrażliwość na hałas i skłonność do lęku czy paniki.
Depresja często maskuje się także pod postacią zaburzeń lękowych, natręctw lub dolegliwości układu pokarmowego. Wiele z tych objawów wiąże się z nadmiernym pobudzeniem autonomicznego układu nerwowego oraz z podniesionym poziomem kortyzolu, hormonu stresu, który zakłóca procesy trawienne, a nawet może przyczyniać się do wypadania włosów.
Źródło depresji według Totalnej Biologii w zaburzeniach hormonalnych
W Totalnej Biologii depresja jest efektem hormonalnego pata. To sytuacja biologiczna, w której organizm przygotowuje się do walki, ale uświadamia sobie, że przeciwnik jest znacznie silniejszy. Instynkt przetrwania podpowiada wtedy, aby się wycofać. Nie walczymy, nie uciekamy, zatrzymujemy się w zawieszeniu.
Można to porównać do wilka w stadzie. Jeśli nie jest alfą, przyjmuje rolę podporządkowanego, który nie walczy o przywództwo ani o prawo do reprodukcji. Biologia mówi mu: „odpuść, nie ryzykuj, bo przegrasz i możesz zginąć”. Właśnie taki mechanizm uruchamia depresję. Zamiast dramatycznego rozwiązania w ciele np. zawału serca pojawia się „tylko” depresja, która staje się biologicznym sposobem na przetrwanie.
Ten konflikt terytorialny połączony z hormonalnym patem można doświadczyć na różne sposoby:
- Konflikt utraty terytorium np. utrata pracy czy stanowiska lub partnera w wyniku zdrady,
- Konflikt znakowania terytorium np. sytuacja, gdy teściowa ingeruje w dom i wszystko przestawia po swojemu lub nadmiernie pedantyczny rodzic nie pozwala dorastającemu dziecku wyrażać się poprzez w własną przestrzeń.
- Konflikt sporu wewnątrz terytorium np. kłótnie matki z dorastającą córką, w których brakuje miłości i szacunku, a dominuje walka i próba podporządkowania.
Depresja jest więc konsekwencją biologicznej decyzji organizmu: zamiast przegranej walki i potencjalnej śmierci wybieramy stan wycofania.
Depresja z perspektywy Totalnej Biologii jako stan umożliwiający przetrwanie podczas przeciążenia emocjonalnego
W depresji mózg wybiera sam siebie jako organ docelowy. To oznacza, że konflikt nie zostaje zapisany w konkretnej części ciała (np. sercu, oskrzelach czy pęcherzu moczowym), tylko właśnie w mózgu.
Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ przy konflikcie terytorialnym i jednoczesnym hormonalnym pacie, walka z silnym przeciwnikiem mogłaby skończyć się zawałem serca. Depresja staje się więc strategią ratunkową, chroni organizm przed poważniejszymi chorobami.
Choć paradoksalnie prowadzi do wycofania i cierpienia psychicznego, to biologicznie ratuje życie. Z tej perspektywy depresja nie jest „błędem”, ale programem przetrwania, który pozwala przeczekać przeciążenie emocjonalne, aż warunki zewnętrzne się zmienią.
Problem polega jednak na tym, że w depresji mózg sam siebie traktuje jako „teren konfliktu”, co utrudnia wyjście z tego stanu. To właśnie dlatego depresja jest jednym z najtrudniejszych do rozwiązania programów biologicznych.
Uświadom sobie przyczyny depresji z pomocą Totalnej Biologii i zadbaj o swoje zdrowie psychiczne
Depresja to zawsze wynik nierozwiązanego konfliktu emocjonalnego. Programy, które otrzymujemy od przodków, często stają się przyczyną naszych dramatów: lojalność wobec rodziny, poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości czy wewnętrzna bezradność.
Świadomość, że depresja jest stanem biologicznego przetrwania, może być pierwszym krokiem do wyjścia z niej. W pracy terapeutycznej kluczowe jest odnalezienie konfliktu pierwotnego, tego, który uruchomił program depresji. Często jest on ukryty w podświadomości, nie pamiętamy go świadomie, a mimo to steruje naszym życiem.
Podczas konsultacji w Totalnej Biologii możliwe jest dotarcie do tych ukrytych historii i ich przepracowanie. Gdy konflikt zostaje nazwany i uświadomiony, mózg może „wyłączyć” program ochronny, jakim jest depresja. To otwiera drogę do odzyskania zdrowia psychicznego, wewnętrznej równowagi i radości życia.

