Mięśniaki macicy to łagodne zmiany tkanki mięśniowej, które dotykają wiele kobiet i często wiążą się z emocjonalnymi oraz biologicznymi konfliktami. Według Totalnej Biologii macica symbolizuje dom, pierwsze schronienie każdego człowieka. W tym artykule pokażę Ci, jak zrozumieć pojawienie się mięśniaków jako reakcję organizmu na trudne emocje i konflikty związane z macierzyństwem, poczuciem własnej wartości i historią rodu. To zrozumienie może być ważnym krokiem na drodze do zdrowia i harmonii.
Objawy mięśniaków macicy
Mięśniaki macicy mogą przebiegać bezobjawowo, ale często pojawiają się takie dolegliwości jak:
- obfite i przedłużające się miesiączki,
- bóle podbrzusza,
- uczucie ciężkości w miednicy,
- problemy z zajściem w ciążę lub poronienia,
- ucisk na pęcherz moczowy lub jelita powodujący częstsze oddawanie moczu czy zaparcia.
Rozpoznanie mięśniaków zwykle odbywa się podczas badania ginekologicznego lub USG.
Mięśniaki macicy w ujęciu Totalnej Biologii
Według Totalnej Biologii macica to symboliczny „dom” pierwsze i najważniejsze schronienie. Mięśniaki powstają jako biologicznie sensowna odpowiedź organizmu na konflikty emocjonalne związane z tym domem.
Mięśniaki zwiększają ilość tkanki mięśniowej, aby usprawnić siłę parcia podczas porodu. Ten rozrost może być spuścizną po trudnych porodach z historii rodzinnej, które mogły być traumatyczne lub zakończyć się stratą. Organizm „trenuje” się na przyszłość, przygotowując macicę do kolejnego porodu.
Mięśniaki są też ściśle powiązane z konfliktami dotyczącymi niemożności lub trudności zajścia w ciążę, problemami z płodnością, tęsknotą za dzieckiem, a także poczuciem pustego gniazda lub presją społeczną.
Mięśniak macicy jako faza konfliktu w Totalnej Biologii
Warto wiedzieć, że pojawienie się mięśniaków to efekt konfliktu związanego z brakiem własnych dzieci lub niemożnością ich posiadania. Często towarzyszy temu obniżenie poczucia własnej wartości, tęsknota, smutek i żal, które nasilają się np. podczas obserwowania innych matek i dzieci.
Czasem mięśniak zajmuje symbolicznie „miejsce dziecka”, szczególnie, gdy kobieta odczuwa presję rodziny, że powinna już być w ciąży, a jej bezdzietność jest nieakceptowana.
Z drugiej strony mięśniaki mogą też pojawić się jako „zabezpieczenie” przed zajściem w ciążę, gdy kobieta podświadomie nie chce dziecka (np. z powodu konfliktów w związku lub potrzeby innego partnera).
Ważne są także emocje związane z poronieniami, aborcjami, trudnymi porodami w historii rodzinnej, które często są nieprzeżyte i wypierane. Nieprzeżyta żałoba po stracie dziecka lub traumatyczne wydarzenia porodowe mogą blokować naturalny proces zdrowienia i utrzymywać stan mięśniaków.
Przypadek klientki z mięśniakami macicy: „Dziecko projekt” zamiast dziecka biologicznego.
Anna, 38-letnia kobieta, zgłosiła się z problemem mięśniaków macicy, w tym dwa największe przy ujściu szyjki macicy, co szczególnie uniemożliwia prawidłowe zagnieżdżenie zarodka oraz takie, które blokują ujścia jajowodów, co utrudnia zapłodnienie. Z punktu widzenia biologii jej mięśniaki wydają się być dość skuteczną strategią na zabezpieczenie przed ciążą. Anna od kilku lat prowadzi własną firmę. Każdy nowy projekt traktuje bardzo emocjonalnie, mówi o nich jak o „swoich dzieciach”. Czuje ogromną odpowiedzialność za rozwój biznesu, zespołu, klientów. Jej życie toczy się w rytmie planowania, realizowania, nadzorowania. Nie ma miejsca na dziecko biologiczne, chociaż teoretycznie mówi, że „starają się z partnerem”. W rozmowie okazuje się, że Anna nie czuje się bezpiecznie w swojej relacji. Jej partner jest łagodny, wrażliwy, mało stanowczy, to ona podejmuje większość decyzji. Mówi: „Gdybym zaszła w ciążę, to wszystko byłoby na mojej głowie. On nie zapewni mi bezpieczeństwa i spokoju. Musiałabym dźwigać wszystko sama.”
W trakcie pracy metodą Totalnej Biologii ustaliłyśmy, że Anna nosi w sobie ogromny konflikt: z jednej strony pragnie bliskości i macierzyństwa, z drugiej, nieświadomie wybiera zaangażowanie w pracę jako bezpieczniejszą formę realizowania swojej kobiecej energii twórczej, w której ma pełną kontrolę. Każdy nowy projekt to „ciąża”, zakończenie projektu to „poród”.
Mięśniaki, które tworzy jej organizm, są biologiczną odpowiedzią ciała, mają „przygotować” macicę do porodu, jednocześnie przed nią zabezpieczają i faktycznego dziecka nie ma. To tak, jakby ciało chciało pomóc jej lepiej „urodzić” te symboliczne dzieci, które wybiera zamiast tych biologicznych, przed którymi w rzeczywistości odczuwa lęk.
W jej historii rodzinnej odkryłyśmy trudne porody u babci i matki, w tym jedno tragiczne: śmierć dziecka przy porodzie. Te wydarzenia, do tej pory nierozpoznane i nieprzeżyte, były również istotnym elementem w ujęciu transgeneracyjnym. Jej ciało, poprzez mięśniaki, „pamiętało” tamten dramat i próbowało zabezpieczyć się przed kolejną tragedią.

