Dna moczanowa, nazywana podagrą, objawia się nagłymi i bardzo bolesnymi atakami zapalenia stawów, zwykle obrzęk w obrębie palucha (wówczas używa się nazwy podagra). W medycynie klasycznej choroba ta, to przewlekłe zapalenie stawów spowodowane nadmiernym stężeniem kwasu moczowego we krwi i odkładaniem się jego kryształów w tkankach a w niektórych przypadkach również powstawaniem kamieni nerkowych. Totalna Biologia patrzy głębiej, na emocjonalne konflikty, które doprowadzają do uruchomienia biologicznych programów. Dna moczanowa to efekt nałożenia się dwóch procesów: konfliktu obniżonego poczucia własnej wartości oraz aktywnego konfliktu kanalików zbiorczych nerek.
Co mówi Totalna Biologia o wysokim stężeniu kwasu moczowego prowadzącego do zapalenia stawów, czyli dny moczanowe?
Podobnie jak w Reumatoidalnym Zapaleniu Stawów, także tu mamy do czynienia z konfliktem dotyczącym tkanki łącznej stawów i poczucia własnej wartości:
- „jestem niezdolna do ruchu, do zmiany”,
- „nie potrafię nic zrobić”,
- „jestem do niczego”.
Ale dodatkowo dna moczanowa rozwija się wtedy, gdy aktywny pozostaje konflikt kanalików zbiorczych nerek czyli konflikt samotności/porzucenia/uciekiniera. Wtedy organizm zaczyna zatrzymywać wodę, podnosi się ciśnienie, a parametry takie jak kwas moczowy, kreatynina czy mocznik rosną. To biologiczna próba zabezpieczenia się na wypadek „opuszczenia” czy „wypędzenia” ale biologicznie oznacza, że gromadzę w sobie negatywne emocje, które w normalnych okolicznościach powinny być wydalane wraz z moczem. Emocje, o których tu mowa mają związek z frustracją, rozczarowaniem, niezdolnością do wyznaczania własnych granic w swoim rewirze bo chcę zadowolić innych.
Jaki związek ma brak poczucia własnej wartości z dną moczanową według Totalnej Biologii?
Podstawą dny moczanowej jest ten sam konflikt, co w reumatoidalnym zapaleniu stawów: obniżenie poczucia własnej wartości. Jednak w przypadku dny często dochodzi do niego specyficzna dynamika psychiczna. Osoba, która wewnętrznie nie wierzy w swoją wartość, bardzo boi się krytyki, nagany czy negatywnej oceny. Aby uniknąć konfrontacji, często milczy, tłumi emocje, nie wyraża swojego sprzeciwu, choć w środku bardzo cierpi.
Ten mechanizm jest związany z poszukiwaniem aprobaty na zewnątrz: chcę być lubiana, chcę zadowolić innych, bo wtedy czuję, że coś znaczę. W rzeczywistości jednak taka strategia wzmacnia brak wewnętrznego poczucia własnej wartości.
Jednocześnie pojawia się potrzeba dominacji i kontroli nad własnym życiem. Kiedy człowiek nie potrafi zdrowo zaznaczać granic, może to prowadzić w dwie skrajności:
- uległość – rezygnuję z siebie, staram się zadowolić innych, by uniknąć krytyki,
- nadmierna dominacja – próbuję kontrolować otoczenie, wyrażam złość, niecierpliwość i frustrację.
W obu przypadkach źródłem jest ten sam konflikt: „Nie wiem, ile jestem warta. Muszę to sobie i światu udowodnić”.
Warto zwrócić uwagę, że dna moczanowa bardzo często lokalizuje się w stawie palucha. Paluch w ujęciu biologicznym i symbolicznym wiąże się z kierunkiem, z jakim idę w życiu, z poczuciem pewności siebie i z ego. Atak bólu w tym miejscu można więc rozumieć jako wewnętrzny konflikt pomiędzy chęcią pokazania światu: „Zobacz, na co mnie stać, ile jestem warta”, a jednoczesnym lękiem przed krytyką, odrzuceniem i samotnością.
To napięcie pomiędzy potrzebą akceptacji a pragnieniem niezależności jest jednym z kluczowych motorów, które uruchamiają biologiczny program prowadzący do dny moczanowej.
Przykład z gabinetuElżbieta, 65 lat, przyszła do mnie z silnymi dolegliwościami stawów. Jej historia życiowa była naznaczona stratami: dwa nieudane małżeństwa oraz trudne relacje z dorosłą córką, która zerwała z nią kontakt. Na poziomie biologicznym organizm Elżbiety reagował na głęboko przeżywane poczucie niskiej wartości: „Nie jestem wystarczająco dobrą żoną, matką, kobietą”. To przekonanie pielęgnowane przez całe życie osłabiało tkankę łączną stawów. Równocześnie doświadczała bólu samotności i opuszczenia, co aktywowało konflikt kanalików nerkowych. Połączenie tych dwóch programów znalazło odzwierciedlenie w jej ciele w postaci dny moczanowej.
Metody Totalnej Biologii, dzięki którym zapomnisz o atakach dny moczanowej!
Aby organizm mógł wyjść z błędnego koła nawrotów dny moczanowej, nie wystarczy dieta, trzeba:
- rozpoznać i przepracować poczucie osamotnienia, opuszczenia, wygnania,
- odbudować poczucie własnej wartości i sprawczości,
- pozwolić ciału zakończyć fazę naprawczą bez dodatkowego stresu,
- wzmocnić w sobie poczucie bycia zaopiekowaną i wspieraną.
Kiedy biologiczne konflikty zostają rozwiązane, poziomy kwasu moczowego, ciśnienie i metabolizm mogą się stabilizować, a ataki bólu przestają powracać. Warto też przeczytać artykuł o RZS w Totalnej Biologii, aby zobaczyć wspólną bazę konfliktów i różnice między tymi dwoma jednostkami.

